Hej, hej.
Przepraszam, że tak długo nic nie dodaję, ale szkoła rujnuje wszystko. No i powiedzmy sobie szczerze, że lenistwo też, ale w znacznie mniejszym stopniu. :-) Obiecuję, że w następnych kilku dniach powinien pojawić się nowy rozdział.
A tymczasem wstawiam Wam mój (już dość stary) rysunek Hamiltona. :-)
Pozdrawiam!

A już myślałam, że nie wrócisz! Rysunek cudowny, czekam na więcej :*
OdpowiedzUsuńCiesze się za wracasz do pisania !!!
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością.
Pozdrawiam i zapraszam na reaktywację mojego bloga
http://formula1-story-f1.blogspot.com/