Pomyślałam sobie, że mogę powstawiać tutaj moje rysunki związane z F1 i nie tylko. Mam nadzieję, że Wam się spodobają. Nie są perfekcyjne... zresztą, które są? Po prostu oceńcie sami. Na pierwszy ogień leci Fernando Alonso. Szału nie ma, dupy nie urywa, jak to się mówi. A i jakość też nie najlepsza. W rzeczywistości wygląda to ciut inaczej, ale na zdjęciach nic nie przedstawi się jak "normalnie" to wygląda.
![]() |
| Fernando Alonso. |
PS. Napiszcie jak Wam się podoba i co Wam nie pasuje. Bo mnie dużo, ale obiecuję, że następnym razem będzie lepiej!

Jestem! Dziś przeglądałam swojego bloga i zauważyłam, że mnie obserwujesz, więc weszłam na Twój profil (mam nadzieję, że się nie obrazisz;)). Miałam zacząć czytać Twoje opowiadanie jutro, ale zrobiłam to dziś.
OdpowiedzUsuńZacznę od bohaterów - naprawdę świetny pomysł od wybrania Felipe na głównego bohatera! Uwielbiam go;) Poza tym - tego mi było trzeba, jakiegoś opowiadania! Uwielbiam czytać, zwłaszcza o F1, a teraz doskwiera mi nuda (szkoło wróć)... Mam nadzieję, że poinformujesz mnie o kolejnej notce, będę Ci niezmiernie wdzięczna ;)
Pzdr., Mika.
Ps. Co do rysunku - Alonso jest tu jakiś ładniejszy niż w realu ;)
Haha, nie mam za co się obrażać. Jestem Ci bardzo wdzięczna, że mnie odwiedziłaś. :D
UsuńMam nadzieję, że to co piszę spodoba Ci się, bo za dobra w pisaniu to ja nie jestem, ale postanowiłam spróbować.
Ach, ta nuda... właśnie to m.in dzięki niej zaczęłam tego bloga, bo już nie mogłam spokojnie wysiedzieć, po prostu nie miałam co ze sobą zrobić. :D
Jak tylko napiszę coś to dam Ci znać. Dziękuję, że wpadłaś i napisałaś. :-)
Nuda czasem potrafi zdziałać cuda;)
Usuń